Opera Bałtycka

34
Zwiedzanie

Dla jednych kultowy, innym spędza sen z powiek. Budynek Opery Bałtyckiej w obecnych czasach wzbudza sporo kontrowersji. Na teatr przekształcony został zaraz po II wojnie światowej z poniemieckiej hali widowiskowo-sportowej zbudowanej według projektu Ernsta Schade. Od tamtego czasu przeszedł dwie poważne przebudowy – pierwszą w latach 1954/1955 pod kierunkiem architekta Daniela Olędzkiego (obejmującą remont sceny i zaplecza). Druga miała miejsce w latach 1973-1982 według projektu pracowni architektonicznej Stefana Kuryłowicza, który uwzględnił dobudowanie foyer. Budynek w obecnym kształcie jest bardzo charakterystyczny – surowość i silna geometryzacja szklanej bryły kontrastuje z miękką formą przyklejonych do niej filarów z czerwonej cegły. Całości dopełnia kubistyczny dach, nadając operze monumentalnego charakteru. Widownia teatru stanowi zaledwie 472 fotele, co czyni ją najmniejszą salą operową w Polsce. Prowadzenie działalności artystycznej w tym miejscu stanowi nie lada wyzwanie. Podczas gdy urzeczeni przechodnie mogą podziwiać odbicia chmur przesuwające się po szklanej tafli foyer, melomani w środku narażeni bywają na odgłosy tramwajów pomiędzy występami operowych chórzystów. Budynek niewątpliwie wrasta głęboko w tkankę miejską. Czy jest to jego wadą, czy zaletą, ocenicie sami w czasie drugiej edycji Open House Gdańsk.